Szkoła filmowa

Przemysł filmowy to branża w której panuje spora konkurencja. Aby zabłysnąć trzeba okazać się posiadaczem dużego talentu ale i sporym szczęściem. Przepustką do kariery na dużym ekranie jest dyplom dobrej szkoły filmowej. Najlepsze z nich znajdują się nie gdzie indziej jak w kraju światowej kinematografii i Hollywood – czyli w Stanach Zjednoczonych.

Nauka w takiej szkole to nie tylko dobre doświadczenie ale także możliwość na zdobycie cennych kontaktów. Doświadczeni wykładowcy zapoznają studentów z regułami panującymi w świecie biznesu
i pokazują przemysł filmowy od podszewki. Ponieważ konkurencja
w branży jest coraz silniejsza ukończenie dobrej szkoły może okazać się biletem do kariery.

film

sxc.hu

Szkoły filmowe przygotowują studentów z zakresu produkcji filmowej, teorii filmu, scenografii, transmisji dźwięków, animacji czy też nowych produkcji cyfrowych. Są to zarówno praktyczne szkolenia techniczne jak i kursy bardziej teoretyczne. Ponadto w czasie nauki można pogłębiać swoją wiedzę w ramach jednej wybranej specjalizacji bądź też wybrać podstawowe zajęcia ze wszystkich oferowanych dziedzin.

 

W USA uczelnie tego typu mogą być częścią publicznych uniwersytetów bądź też prywatnych szkół wyższych czy też oddzielnych instytucji przynoszących zysk. W zależności od tego różne są też dyplomy przyznawane ich absolwentom. Może to być tytuł licencjata, magistra albo po prostu świadectwo ukończenia szkoły.

 

Jak wybrać dobrą szkołę filmową? Po pierwsze należy sprawdzić czy jej ukończenie faktycznie postawi nas w lepszej pozycji na rynku. Ważnymi aspektami są: od kiedy dana szkoła istnieje, czy stanowi ona część większego uniwersytetu, czy wykładowcy pracują
w branży i cieszą się uznaniem, czy absolwenci są laureatami prestiżowych nagrud filmowych oraz czy szkoła posiada nowoczesne, dobre wyposażenie. Większość z amerykańskich szkół filmowych znajduje się w pobliżu większych centrów filmowych takich jak Los Angeles czy Nowy Jork. Do najlepszych należą jednak: Boston University i California Institute of the Arts.

 

Dla studentów miejsce na uczelni jest nie mniej pożądane jak statuetka Oscara dla reżysera. Dlatego też nie mniej trudno je dostać. Proces rekrutacyjny to duża selekcja. Kandydaci proszeni są o zaprezentowanie swoich dotychczasowych osiągnięć. Warto mieć przygotowane własne portfolio, w którym zawarty jest krótki film naszej reżyserii, kilka zdjęć czy szkiców naszego autorstwa. Pozwoli to komisji ocenić potencjał i talent kandydatów. Najlepiej ubiegając sie o miejsce w szkole posiadać już wykształcenie licencjackie. Wówczas kończąc uczelnie otrzymamy tytuł MFA (Master of Fine Arts) czyli odpowiednik polskiego magistra sztuk pieknych. Oprócz tego brane sa pod uwagę umiejętności dobrego pisania, aktorstwo i tym podobne.

 

W ostatnich latach odnotowano znaczny wzrost zainteresowania nowymi mediami cyfrowymi, które są znacznie tańszą metodą produkcji niż środki tradycyjne. Dodatkowo istnieje szereg możliwości nauki fachu filmowego drogą elektroniczną, za pośrednictwem filmów instruktażowych, interaktywnych forów oraz artykułów. Ponadto uznanie zyskują producenci niezależni oraz amatorzy. Powstaje zatem pytanie czy warto ubiegać się o miejsce w szkole filmowej. Jeśli by jednak spojrzeć na wielkich reżyserów naszych czasów to wielu z nich może pochwalić się dyplomem renomowanej uczelni, gdzie zdobywali podstawy filmowego fachu. Tak na przykład George Lucas ukończył USC School, Martin Scorsese NYU Film School a Francis Coppola UCLA Film School.

Choć nauka w dobrej szkole filmowej nie należy do najtańszych, to koszta takie
w przyszłości mogą okazać się bardzo owocną inwestycją. Ponadto istnieją specjalne stypendia i fundusze stworzone przez instytucje naukowe bądź samych celebrytów, które wspierają studentów.

 

Magdalena Antoniów

Musisz się zalogować, aby móc komentować Zaloguj