Słabość czy już nałóg?

Podobno kobiety znacznie częściej niż mężczyźni wpadają w nałogi. O wiele trudniej też jest się im z nich wyleczyć. Bez względu na płeć, do najpowszechniejszych nałogów należą : palenie papierosów, alkoholizm czy też nadmierne picie kawy. Kobiety mają jednak tendencję do dość specyficznych nałogów.

Rozwój cywilizacyjny i konsumpcyjny styl życia przyczynia się do pojawiania coraz  dziwniejszych słabości. Mówiąc o czekoladzie, telefonie komórkowym, zakupach, Internecie czy chęci zachowania dobrej formy fizycznej, nie ma się na myśli niczego groźnego. Zwykłe, małe przyjemności. To jednak tylko pozory.

Każdy nałóg zaczyna się niewinnie. Człowiek nie uzależnia się z dnia na dzień. Dopiero w miarę upływ czasu przeistacza się w swoistą dysfunkcję, przejawiającą się brakiem kontroli i refleksji nad własnym zachowaniem. Trudno uchwycić moment kiedy przekraczamy granicę. Często udaje się przed samym sobą, że nie ma się żadnego problemu, w każdej chwili można zapanować nad impulsami czy zrezygnować z danej przyjemności.

nalog

sxc.hu

Gdzie tkwi źródło nałogów? Dlaczego to kobiety częściej w nie popadają? Wynika to ze specyfiki  ich natury. Nałogi często są skutkiem chęci udowodnienia innym, a przede wszystkim sobie, że jest się kobietą spełnioną, silną, niezależną, pokonującą wszelkie problemy i mającą na swym koncie wiele sukcesów. Jednak nadmiar obowiązków, stresu, niepokoju czy ukrytych kompleksów powoduje, że szuka się sposobu na rozładowanie kumulacji negatywnych emocji i napięcia. W tym wypadku najprostsze wydaje się sięgnięcie po używki lub zrobienie sobie małej przyjemności. Niestety dobry nastrój pojawia się tylko na chwilę. Na dłużej jednak pozostaje poczucie winy.

 

Typowym dla kobiet uzależnieniem jest zakupoholizm. Sklepy kuszą różnorodnością swoich ofert, a banki nowymi możliwościami uzyskania kart kredytowych. To wszystko wzmaga apetyt na zakupy.  Pogoń za modą  nie pozwala na refleksję. Drogie, będące na czasie ubrania we własnej garderobie czy kosmetyczka wypełniona po brzegi najnowszymi specyfikami, nie są celem tylko z powodu chęci poprawienia sobie nastroju, ale jest to też przejaw nadmiernej wrażliwości na punkcie swojego wyglądu.

Nierzadko kobiety starają się pokonywać stres lub smutek kolejnymi wizytami w solarium czy zabiegami kosmetycznymi. Dzięki nim mogą się poczuć zadbane i wyjątkowe. Coraz częściej słyszy się też o uzależnieniu od zabiegów chirurgii kosmetycznej np. wstrzykiwania botoksu. Z czasem kobiety poddają się najróżniejszym zabiegom plastycznym, przez co choć przez chwilę mogą poczuć, że są w centrum zainteresowania. Podnoszą tym samym swoją pewność siebie i poziom zadowolenia z własnego wyglądu. W pewnym momencie, brak danego zabiegu wzmaga poczucie beznadziei, opalenizna staje się wyznacznikiem atrakcyjności, a triki marketingowe utwierdzają nas w przekonaniu, że wszystkie te niewielkie przyjemności mają zbawienne znaczenie zarówno dla ciała, jak i dla duszy. Następuje uzależnienie.

Przywiązywanie uwagi do własnego wyglądu szybko może stać się obsesją, również jeśli chodzi o dbanie o sylwetkę. Liczne diety, nadmierne ćwiczenia, a później z braku czasu i wystarczającej ilości silnej woli: leki, suplementy diety czy prowokowanie wymiotów staje się normą. Widząc ich skuteczność, trudniej jest z nich zrezygnować.

Ostatnio, powszechnym nałogiem stało się uzależnienie od Internetu i portali społecznościowych. Niejedna z kobiet już po przebudzeniu, nie wstając jeszcze z łóżka, włącza komputer, by prześledzić wydarzenia np. na Facebooku. Sprawdzanie swojego profilu staje się odruchowe. Są już nawet osoby, które za pośrednictwem portalu zakańczają związek, nie widząc w tym nic złego. Kobiety nie dostrzegają też niczego niepokojącego w sprawdzaniu konta partnera. Listy znajomych często nie pokrywają się z tymi w rzeczywistym życiu. Brak możliwości nawiązania realnych przyjaźni, powoduje że Internet zaspokaja się potrzebę kontaktu z ludźmi. Przede wszystkim spotyka to osoby, które w środowisku nie mogą znaleźć zrozumienia i akceptacji.

Każda kobieta powinna zrobić sobie uczciwy rachunek sumienia. Zauważając niepokojące objawy, w porę zareagować. Trzeba pamiętać, że drobne nałogi mogą być oznaką poważniejszych uzależnień w przyszłości. Zastanowienie się nad przyczynami zachowania, może pomóc znaleźć drogę rozwiązania. Warto też zastanowić się czy słabości, którym ulegamy, faktycznie przynoszą jakieś korzyści. Zanim zdążymy wpaść w problemy zdrowotne, finansowe, ale także w relacjach z innymi, warto zwrócić się o pomoc do najbliższych. Przełamanie własnej bariery i podzielenie się z kimś problemem wróży sukces w walce z nałogiem. Jeśli jednak okazuje się to za trudne, konieczna jest wizyta u terapeuty lub zwrócenie się do grupy wsparcia, dzięki której można uzyskać siłę i motywację do zmian.

 

Anna Nowak

Musisz się zalogować, aby móc komentować Zaloguj