Pyłki, kurz i roztocza – jak zminimalizować efekty alergii

Alergia potrafi zepsuć niejeden wyjazd na długi weekend czy urlop, dodatkowo zdecydowanie nie wpływa pozytywnie na nasze samopoczucie i efektywność w trakcie dnia. Szczęśliwie, możemy zminimalizować jej negatywny wpływ.

Niezależnie od rodzaju uczulenia, naszą podatność na jego efekty zwiększa zła dieta, stres czy brak snu, które osłabiają nasz układ immunologiczny. Podobnie może zadziałać również nadmiar suplementów diety. Paradoksalnie, podatność na alergie zwiększa też nadmierna higiena otoczenia w dzieciństwie. Jeżeli jako dziecko będziemy przebywać regularnie w sterylnych warunkach, nasz organizm nie będzie mieć okazji „nauczyć się” różnych rodzajów bakterii i drobnoustrojów, co może skutkować niewłaściwymi odpowiedziami układu odpornościowego na różne mikroorganizmy w wieku dorosłym.

Wywołujące uczulenie alergeny przenoszą się drogą powietrzną – naszym sojusznikiem będzie więc deszcz, po którym ich stężenie w powietrzu będzie znacznie niższe. Pyłki i mikroorganizmy osiadają wewnątrz nosa na błonach śluzowych, dlatego warto kilka razy dziennie przeczyszczać nos, czy to za pomocą czystej wody, czy też soli fizjologicznej bądź wody morskiej w sprayu. Trzeba przy tym pamiętać, że negatywny wpływ na stan naszej błony śluzowej mają papierosy – ich dym wysusza i podrażnia – także palacze z alergią powinni zadać sobie ważne pytanie…

Czysto znaczy zdrowo!

Dokładne sprzątnięcie domu czy pokoju staje się niezmiernie ważne – wspomniane pyłki drzew i traw wpadające przez okna, unosząca się w powietrzu sierść zwierząt czy roztocza przenoszące się razem z kurzem, będą przeszkadzać alergikowi przez cały dzień, dodatkowo zaburzając zdrowy sen. Warto zastanowić się w tym momencie nad wystrojem – przykładowo firanki są estetycznym elementem dekoracji, ale jednocześnie zostaje na nich mnóstwo szkodliwych dla alergika substancji, więc albo regularne pranie, albo żegnamy się z firankami i roztoczami.

Z pomocą może przyjść też odpowiednia farba o właściwościach antyelektrostatycznych, która „odpycha” od siebie kurz, tym samym nie wspomagając rozwoju kolonii roztoczy i grzybów. W domu alergika warto zadbać o każdy aspekt, który może pozytywnie bądź negatywnie wpłynąć na zdrowie i samopoczucie, stąd warto też zabezpieczyć się przed elektrosmogiem, czyli szkodliwym promieniowaniem pola elektrycznego. Ten efekt, w połączeniu z właściwościami antyelektrostatycznymi, możemy znaleźć w farbie NoEm Electroprotector, który bazuje na technologii opatentowanej przez polskiego inżyniera.

Podobnie jak pyłki czy kurz, może uczulać nas sierść zwierząt. Pies czy kot nie musi być jednak od razu wrogiem numer jeden w domu alergika, o ile zastosujemy się do kilku prostych zasad. Zacznijmy od zdrowia zwierzaka – dobrze odżywiony, ze zdrową sierścią i skórą, będzie wydzielał mniej alergenów. Zwierzę powinno otrzymać kategoryczny zakaz spania w łóżku alergika, dobrze też, aby nie właziło na fotele czy kanapy. W każdym przypadku warto dokładnie myć ręce po głaskaniu czy drapaniu pupila za uchem i pod żadnym pozorem nie zbliżać czy to brudnych kończyn czy zwierzaka do twarzy. Dobrze również pamiętać, że kot czy pies to nie jedyne zwierzęta, których sierść może uczulać – właściwym działaniem zawsze będzie wykonanie odpowiednich testów.

Artykuł powstał we współpracy z SELENA S. A., polskim producentem innowacyjnej farby NoEM Electroprotector.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *