Pierwsza randka

Spotykacie się w autobusie, markecie lub na spacerze z psem. Krótka wymiana zdań, uśmiechów i umawiacie się na spotkanie. Nie wiecie o sobie prawie nic, a jednak wzajemne przyciąganie i chemia mówi wam, że czeka was wspaniale spędzony czas. Zarówno dla nastoletniej dziewczyny, jak    i dojrzałej kobiety „pierwsza randka” zawsze jest synonimem stresu i podekscytowania. Nie ma recepty na idealne pierwsze spotkanie, ale są sposoby na to by przebiegło ono w uroczej   i niezapomnianej atmosferze.

Podobno „wnętrze” jest najważniejsze. Podobno… Tak naprawdę ten mit został obalony już dawno. Mężczyźni są wzrokowcami, więc panie wybierające się na randkę powinny o tym pamiętać. Warto poświęci swojemu wizerunkowi więcej uwagi niż zwykle. Delikatny makijaż, finezyjne upięcie włosów czy seksowny, ale niewyzywający strój – to wszystko podkreśli naszą kobiecość i sprawi, że poczujemy się piękniejsze. Nie chodzi o to, by ubiór był przebraniem i tłamsił osobowość, ale by ją akcentował i pokazywał wyjątkowość noszącej go dziewczyny. Dobrze też dobrać odpowiedni na daną porę dnia zmysłowy zapach, który z pewnością utkwi w pamięci mężczyzny, z którym się widzimy.

Kolejna istotna kwestia to dobre samopoczucie już przed wyjściem z domu. Przed każdą pierwszą randką może pojawić się napięcie i pytania „czy dobrze przed nim wypadnę?”, „czy znajdziemy wspólny język?”, „czy będziemy kiedyś parą?”. Nerwy i negatywne emocje źle wpływają na nasz nastrój i mogą zepsuć randkę jeszcze przed jej rozpoczęciem. Nie należy przejmować się natrętnymi myślami, tylko wyobrażać sobie miłe chwile, które razem spędzicie. Nie ma co planować swojej przyszłości z mężczyzną, którego właściwie jeszcze nie znamy, tylko spokojnie i z wzajemną fascynacją poznawać siebie. Jeśli kilka minut przed spotkaniem jesteśmy pełne obaw i najchętniej uciekłybyśmy do domu, weźmy głęboki oddech powtarzając sobie niezmiennie „jestem cudowną kobietą, którą zainteresował się świetny mężczyzna”. Z pewnością ta mantra powtórzona kilkukrotnie sprawi, że poczujemy się pewniejsze siebie.

pierwsza randka

Witacie się, podajecie sobie dłonie, może nawet wymieniacie się serią „grzecznych cmoknięć” w policzek (wersja najzupełniej nieobowiązkowa). Niech już od pierwszych sekund randki na waszych twarzach króluje uśmiech. To niezawodny sposób na przełamanie lodów. Uśmiechnięci, radośni ludzie są pozytywniej odbierani, a mężczyzna na pewno nie oprze się kobiecie, której wyraz twarzy jest ciepły i przyjacielski.

Ciężko jednak spędzić cały wieczór jedynie na radosnym patrzeniu sobie w oczy (chociaż wariant ten wydaje się szalenie romantyczny). Pierwsze spotkanie jest ważne, ponieważ ludzie są spragnieni wzajemnego poznawania siebie. Rozmowa osób, które właściwie się nie znają może być trudna, zwłaszcza dla nieśmiałych i nierozmownych. Warto zarówno słuchać, jak i mówić. Mężczyźnie zrobi się miło, gdy szczerze zaciekawimy się jego zainteresowaniami. Nie będzie to łatwe, gdy pasjonuje się on fizyką jądrową lub silnikami samochodowymi, jednak słowa uznania sprawią, że poczuje się doceniony w dziedzinie, o której my same nie mamy bladego pojęcia. W rozmowie należy zachować rozwagę i umiar. Ryzykownym jest pytanie o byłe partnerki, wysokość wypłaty lub kwestie religijne. Nie wszyscy są na tyle otwarci, by nowopoznanej osobie opowiadać o tak prywatnych kwestiach. Można wówczas wypaść w oczach mężczyzny na zbyt ciekawską i zuchwałą. Nie opłaca się także wykładać na stół wszystkich kart jeśli chodzi o odkrywanie siebie samej. Nutka tajemniczości w postaci uśmiechu zamiast odpowiedzi na zadane pytanie może jedynie wzbudzić fascynacje taką kobietą. I przede wszystkim naturalność, naturalność i jeszcze raz naturalność. Pretensjonalne stwierdzenia czy teatralne gesty na pewno nie zostaną dobrze odebrane przez mężczyznę, z którym się spotykamy.

Jeśli chodzi o zagadnienie randkowego savoir vivre’u w restauracji, te pozostaje niezgłębione po dziś dzień. Każdy ma swoje zasady i przekonania, którymi kieruje się podczas spotkania. Jeśli mężczyzna jest gentelmanem z pewnością nie pozwoli nam zapłacić za rachunek w lokalu. Jednak jest część kobiet, które chcąc uniknąć zobowiązań lub pragnąc pokazać swoją niezależność, nalega na zapłacenie za siebie. Ale niemalże każdej kobiecie (wyłączając zagorzałe feministki) jest miło, kiedy mężczyzna otwiera przed nią drzwi czy odsuwa krzesło przy stoliku.

Żegnacie się, zadowoleni i wciąż jeszcze podekscytowani. Ani się obejrzeliście, a minęło wam kilka wspólnych godzin. O odczuciach nie trzeba mówić wprost, bo jeśli zdążyliście się już wzajemnie sobą zauroczyć, na pewno pierwsza randka nie będzie ostatnią.

 

Judyta Góźdź

Musisz się zalogować, aby móc komentować Zaloguj