Miłość na odległość

Poznałam wspaniałego faceta na wakacjach nad morzem. Wakacje szybko się skończyły, a my ciągle chcemy być razem. On mieszka tam ja na drugim końcu kraju.

Związałam się z mężczyzną, kiedy pracowałam za granicą, ale teraz wracam na stałe do kraju i co z tym teraz mam zrobić?

Mój mąż wyjeżdża do pracy na pół roku. Boję się, że nasz związek nie przetrwa.

     Każda z nas, nawet, jeśli sama nie znalazła się w takiej sytuacji, to ma koleżankę, siostrę lub znajomą, od której słyszała te lub podobne wyznania. Stety lub niestety, świat staje się globalną wioską. Podróżujemy, dla relaksu, z pobudek kulturowych lub w poszukiwaniu pracy. Podróżujemy i spotykamy ludzi. Innych niż ci z naszego otoczenia, bardziej interesujących. Nie jest trudno ulec lekkiemu zauroczeniu, a później nie wiadomo jak i już jesteśmy zakochane. Jedno jest pewne miłość na odległość nie jest prosta, i chociaż wydawać by się mogło, że w dobie Internetu i telefonów komórkowych nie powinno być to aż takie trudne, to jednak cóż… Jest.

Zanim zrozumiesz…

     …że się zakochałaś wszystko zaczyna się niewinnie, łagodny flirt, ktoś wpadł ci w oko, ktoś wreszcie spojrzał na ciebie jak na atrakcyjną i interesującą kobietę. Spodobało ci się, więc łapiesz chwile, nie myśląc o tym, co dalej. Czas mija i nagle zauważasz, że śmiejesz się wtedy, kiedy on, przygotowujesz kolacje nieproszona, pomagasz, matkujesz, i nagle rozumiesz, że się zaangażowałaś. Bez sensu!! – To pierwsza myśl. Kolejne: czy on czuje to samo, nie chcę tego kończyć, jak mam mu powiedzieć, może lepiej nie mówić. Nagle coś miłego i pozytywnego budzi niepokój. Już prawie chcesz zrezygnować, ale coś Ci mówi: spróbuj, dlaczego nie, przecież nie często Ci się to zdarza!

milosc

sxc.hu

Sytuacja jest nieco inna, jeśli to długotrwały związek nagle zostaje wystawiony na próbę rozstania. Zazwyczaj z jednej strony czujesz, że jest to na tyle mocne, że kilka miesięcy osobno nie powinno Wam zagrozić. Na początku popierasz ten pomysł, ale później wątpliwości jest coraz więcej i więcej i nagle odprowadzasz go na samolot i wracasz do pustego domu. Tak, jesteś już w związku na odległość. Rodzaj niepokoju jest inny, oboje wiecie, że się kochacie, ale może któreś z was jest znudzone, niezadowolone, może chwilowe rozstanie będzie tą łatwiejszą drogą ucieczki dla któregoś z was. Może… Nie ważne, jaka dokładnie jest wasza historia, jeśli jesteście teraz w związku na odległość to dręczą was te wątpliwości i niepokoje. Ale przecież kochacie z wzajemnością… Ilu ludziom się to teraz zdarza?

Kiedy już się zaczęło…

Kiedy już oboje zdecydujecie, że chcecie spróbować być razem na odległość, spada wielki kamień z serca. Usłyszeliście, że jesteście kochani i warci wielu wyrzeczeń. Ale tak naprawdę to teraz zaczyna się dla was próba, musicie nauczyć się spędzać ze sobą czas zupełnie inaczej niż wcześniej. Coś, co kiedyś wyrażał pocałunek czy przytulenie, teraz muszą zastąpić słowa. Mało tego, musicie być kreatywni, nie można ciągle odbierać telefonu i słyszeć: „Jak tam skarbie? Kocham Cię” Z czasem ma się ochotę odpowiedzieć: „nic się nie zmieniło od ostatnich 10 godzin”, a odpowiedź „ja Ciebie też” to już prawie jak mantra, niby coś znaczy, ale czy ktoś tk naprawdę wie co? Jedyne, co musicie wiedzieć, to to, że taki związek wymaga ogromnych poświęceń, otwartego umysłu i wielkich chęci z obu stron.

Miłość z datą przydatności

 

Prawdą jest jednak, że w związku na odległość za każdym razem, kiedy się rozstajecie musicie wiedzieć, kiedy będzie następne spotkanie. To jest wasz cel, wasza nadzieja, to daje wam moc. Po pewnym czasie dobrze jest też zacząć myśleć o terminie przydatności „was na odległość”, to się kiedyś wreszcie musi skończyć, każdy chce w końcu happyendu Disney’a „I ŻYLI DŁUGO I SZCZĘŚLIWIE”.

Myśl pozytywnie!

O miłości na odległość ciągle słyszymy dużo negatywnych opinii, ludzie podkreślają, jakie to trudne, jak można się zawieść. Przedstawiają tysiąc historii zakończonych w najlepszym wypadku złamanym sercem. Tak to prawda! Można się zawieść! Bardzo. Ale czy w normalnym związku nie można? Czy dostajemy gwarancję, że jeśli nasz partner jest z tego samego miasta nie złamie nam serca, nie okaże się zupełnie kimś innym? Nawet na telewizor nie dostaniemy więcej niż 24 miesiące gwarancji, kto odważy się wystawić ją na miłość?

Poza tym, jeśli mamy w sobie trochę nadziei, odwagi, przeboju, nie będzie trudno dostrzec również zalet związków na odległość. Kiedy się spotykacie nie marnujecie czasu na kłótnie, zawsze jesteście piękni i zadbani, bo po tak długim czasie osobno chcecie zrobić dobre wrażenie. Jesteście mili, obsypujecie się prezentami, bo skoro nie macie zbyt wielu wspólnych wspomnień chcecie zapisać się w pamięci drugiej osoby w inny sposób. A ty kobieto, nie musisz mu prać, znosić humorów, on chce być twoim księciem z bajki przez te kilka chwil razem! Pomyśl, niejedna twoja przyjaciółka musi się o to nieraz upominać, a później wysłuchujesz tego i myślisz: „też chciałabym mieć takie problemy”, ale czy aby na pewno? A jeśli nawet tak… na to zawsze przyjdzie czas.

Do odważnych świat należy

Naiwni wierzą, że bez względu na to czy dzieli was 20m czy 20000 km miłość to miłość. Może faktycznie są to ludzie naiwni, a może naiwnymi nazwali ich tchórze. Boją się, że nie są na tyle wyjątkowi lub nie mają na tyle szczęścia, aby coś takiego wydarzyło się w ich życiu. Jedno jest pewne na miłość nie ma recepty. Najpiękniejsze związki rozpadają się, podczas gdy gdzieś na świecie ludzie budują długie i szczęśliwe relacje, mimo dystansu, jaki ich dzieli. O miłości na odległość każdy ma swoje zdanie. Jeśli pytacie mnie, odpowiadam: nie wiem, ale wiem jedno, nie chciałabym stchórzyć, a później latami walczyć z myślą: a co jeśli to była prawdziwa miłość.

 

Elżbieta Jagodzińska


Musisz się zalogować, aby móc komentować Zaloguj