Kochać czy uciekać?

Wbrew pozorom nie jest łatwo poznać, kiedy związek przeradza się w toksyczny. Jednak, jeśli już tak się stanie, jeszcze trudniej jest się z niego uwolnić.

Jak to poznać?

     Byłoby dobrze, gdyby do każdej relacji można zastosować szczegółową definicję. Dzięki temu wiedzielibyśmy o wiele więcej o naszym związku i jego potencjalnej przyszłości. Niestety, psychologia to nauka, która bada człowieka, ale nie daje konkretnych odpowiedzi na nasze pytania. Raczej ukierunkowuje nasz sposób myślenia. Sytuacja jest jeszcze trudniejsza, kiedy w grę wchodzi miłość. Wtedy dochodzą  wielkie emocje i oczekiwania. Łatwo jest stracić obiektywizm w ocenie sytuacji. Jak więc rozpoznać, że związek jest toksyczny?

Dawniej ktoś odpowiedziałby, że jeśli partner pije, używa przemocy lub psychicznie się znęca wtedy związek jest toksyczny. To już powszechna wiedza i słowo „toksyczny” to zdecydowanie za mało powiedziane w takich przypadkach. Z drugiej strony nie możemy od razu mówić o toksyczności partnera czy związku, za każdym razem, kiedy pojawiają się sprzeczki, kłótnie i problemy.

To przecież jest wpisane w ludzką naturę i pojawia się prędzej czy później w każdych międzyludzkich relacjach, tym bardziej tak skomplikowanych jak relacje damsko męskie.

toksyczny zwiazek

sxc.hu

Związek nabiera toksycznego charakteru, jeśli czujemy, że zaczynamy się w nim dusić, a nasz partner przekracza granice, my czujemy się manipulowani lub przynajmniej niezadowoleni ze sposobu, w jaki jesteśmy traktowani. To oczywiście nie sytuacja, w których kobieta oczekuje prezentu na imieniny, nie dostaje go i jest niezadowolona. Raczej mowa tu o przywłaszczeniu sobie osoby, decydowaniu za nią, lub manipulowaniu nią tak, aby w ważnych decyzjach życiowych wybierała to, co chcemy, bez racjonalnych ku temu powodów.

Objawy

     Nie można powiedzieć, że toksyczna miłość ma zawsze podobny wygląd. Raczej daje podobne odczucia. Natomiast może się objawiać na różne sposoby. Partner może być obsesyjnie zazdrosny, sprawdzać nasz telefon, korespondencję, robić bezpodstawne wyrzuty. Może też buntować się przeciwko chęci rozwoju, zabraniać pracować, organizować czas wolny, krytykować nowe pomysły. Jednak najtrudniejszym chyba rodzajem toksyczności jest taka, kiedy partner „kocha za bardzo”. Jest zbyt „cudowny”, niby robi wszystko, o czym każda kobieta może marzyć, ale czujemy, że cos jest nie tak, same nigdy nie możemy przejąć inicjatywy, mamy tylko przyjmować, doceniać i być szczęśliwe. Jest to o tyle trudne, że możemy mieć problem z rozpoznaniem czy to naprawdę taka wielka miłość lub czy coś jest faktycznie „nie tak”. Tym bardziej, jeśli partner wzbudza w nas poczucie winy, argumentując, że on się tak stara a my tego nie doceniamy… Tak zwane: „Może ty mnie po prostu nie kochasz tak jak ja ciebie.” Najważniejsze, aby zachować obiektywne myślenie. Można w tym celu porozmawiać z osobą trzecią. Nie koniecznie musi być to od razu psycholog. Od czego są przyjaciółki?

Leczyć czy rzucić?

     Każdy przypadek jest inny. W niektórych sytuacjach nie warto nawet dawać partnerowi szansy na zmianę. Jeśli toksyczna miłość sprawia zbyt dużo problemów, ogranicza nas i wpędza w stres i depresję, nie warto wierzyć, że szybko się to zmieni, a próba naprawy związku oznacza nic innego jak spędzenie w takiej sytuacji jeszcze więcej czasu. Zasada, więc jest taka, jeśli czujemy się na siłach i myślimy, że jest jeszcze, co ratować warto spróbować. Zacznijmy od szczerej rozmowy, zobaczymy dzięki temu, jaka będzie reakcja partnera, nawet, jeśli początkowo zakończy się to kłótnią, odczekajmy kilka dni i wróćmy do tematu. W wielu przypadkach potrzebna będzie pomoc psychologa. Jeśli podejrzewasz, że nie dacie sobie rady sami, udaj się do psychologa najpierw sama, porozmawiaj o waszej sytuacji, a on poradzi, co robić. Na decyzję o kontynuowaniu związku powinna wpłynąć gotowość partnera do zmian, dostrzeżenie problemu i twoja cierpliwość i gotowość do okazania pomocy. Trzeba również brać pod uwagę fakt, że mimo prób możecie nie uratować związku lub problem może powrócić. Główne pytanie, które trzeba sobie zadać to: czy jestem na to gotowa?

Co dalej?

     Jeśli decydujesz się walczyć o ten związek, psycholog, wasze chęci i szczere rozmowy pokażą wam odpowiednią drogę. Jednak, jeśli odchodzisz od partnera musisz zadbać o to, żeby szybko „stanąć na nogi”. Jeżeli zbyt długo pozwolisz sobie na analizę wszystkiego możesz poczuć się winna, że zostawiłaś ukochaną osobę z problemem, takie myślenie to ciągle pozostałość po toksycznej manipulacji. Zacznij myśleć o sobie! Zaplanuj coś, odśwież dawne znajomości, wyjdź do ludzi, zapisz się na jakiś kurs i zrób to, co zawsze chciałaś zrobić, kiedy jeszcze byłaś w związku!

 

Elżbieta Jagodzińska

Musisz się zalogować, aby móc komentować Zaloguj