Kłamstwo – nieuleczalny nałóg

Kłamstwo jest jedną z rzeczy, której strasznie nie znosimy, szczególnie, jeżeli jest ono kierowane w stosunku do nas. W drugą stronę … już różnie z tym bywa. Większości osób w tym i mi zdarzają się czasem drobne lub drobniejsze kłamstewka, z których z łatwością umiemy się wytłumaczyć stosując na ogół dość słabą argumentację. Warto wiedzieć jak można rozpoznać to, że ktoś nas okłamuje. Dobrym wyznacznikiem będą gesty, które są wykonywane podświadomie.

Obejrzyjcie sobie kiedyś tak popularne ostatnimi czasy programy typu talk-show. Do programu zawsze zapraszani są gości. Prowadzący musi, więc być doskonale przygotowany do tego by wyciągnąć z nich różne ciekawe oraz nieznane dotąd historie. Wprowadzając temat rozmowy zawsze tak nakierowuje współrozmówcę by on sam opowiedział dokładnie jak to było. Prawie zawsze możemy dostrzec, iż przy opowiadaniu jakiejś historii zaproszona osoba wspomaga się gestykulacją i np. gdy chce coś podkreślić to przykłada pięść lub palec do stołu, z kolei, gdy upomina kogoś lub ostrzega podnosi palec ręki do góry. Zostało w tym temacie napisane wiele ciekawych książek.

klamstwo

sxc.hu

Świat ciężko znosi zmiany a kłamstwo ma w nim wymiar globalny. Jest ono związane z naszymi instynktami, które w sytuacjach zagrożenia często podpowiadają nam najwygodniejsze dla nas opcje. Boimy się przyjmować konsekwencji oraz odpowiedzialności za nasze decyzje i czyny. Wporządku załóżmy teraz hipotetyczną sytuację, w której to od jutra wchodzi nowa ustawa w każdym kraju zakazująca kłamać i wszyscy mieszkańcy Ziemi bez wyjątku (Polacy również) się do niej stosują. Wiem, iż ciężko jest to sobie wyobrazić, ale spróbujcie. Mamy teraz taką oto sytuację, w której to niezbyt urodziwa acz bardzo pracowita żona przed wyjściem na imprezę pyta męża czy dobrze wygląda, na co mąż w normalnej sytuacji odpowiedziałby np. „późno już” unikając w ten sposób odpowiedzi na niewygodne pytanie. Zgodnie z postanowieniem nowej ustawy musiałby jednak odpowiedzieć prawdziwie, że wygląda brzydko a dalsze rozwinięcie tematu w przyszłości doprowadziłoby zapewne do rozwodu. Prawda byłaby jedna, więc również i krąg przyjaciół mocno by się zawęził, bo kto z nas chce mieć przyjaciela, który mówi mu zawsze pełną, bolesną prawdę. Ludzie zaczęliby wtedy wariować pracując nad swoim wyglądem, umysłem i ogólnym postrzeganiem siebie przez innych. Doprowadziłoby to albo do psychozy albo do zagłady gatunku ludzkiego, jeśli weźmiemy pod uwagę ludzką pychę, zarozumiałość czy agresję.

Wróćmy jednak do rzeczywistości i skupmy się na rozpoznawaniu postaw ciała czy gestów zdradzających kłamcę. Bardzo często, gdy dana osoba skłamie lub powie coś, czego nie miała zakrywa usta. Gest ten wygląda tak jakby kłamca chciał cofnąć to, co powiedział i powstrzymać się przed wygłoszeniem reszty zdania. Kolejna rzecz to dotykanie i gładzenie swojego nosa. Naukowcy z Chicago odkryli, iż kłamanie zwiększa ciśnienie krwi w organizmie, przez co nerwy wokół nosa zaczynają nas swędzieć. Częste drapania się po szyi, dotykanie ucha również mogą być oznaką fałszywości rozmówcy. Najtrudniej jednak zapanować nad oczyma. To właśnie one najczęściej nas zdradzają. Często można to dostrzec na turniejach karcianych (np. pokerowych), że gracze grają w ciemnych okularach po to by nie zostać rozszyfrowanym przez przeciwników. W życiu wygląda to tak, że bardzo trudno jest kłamać komuś prosto w twarz. W takich wypadkach staramy się unikać kontaktu wzrokowego z rozmówcą i wodzimy gdzieś wzrokiem skupiając się na innych punktach

Szczerość bywa bardzo przykra i ma swoją cenę. Świat byłby cudownym miejscem do życia, gdyby wszyscy od początku jego istnienia mogli mówić tylko prawdę. Jednakże nagły przewrót w dzisiejszych czasach przyniósłby pełne zniszczenie. Często mamy o sobie dużo wyższe mniemanie niż ma to odzwierciedlenie w rzeczywistości i gdy ktoś powie nam obiektywną prawdę o nas samych obrażamy się na niego, ponieważ czujemy się wtedy gorsi lub słabsi. Dużo łatwiej jest także wtedy nami manipulować. Nie ukrywajmy, więc swoich wad i błędów, bo i tak prędzej czy później ktoś to zdemaskuje a wstyd, jaki będzie nam wtedy towarzyszył będzie bardzo dużym stresem i odciśnie mocne piętno w naszej pamięci.

 

Grzegorz Drygas

Musisz się zalogować, aby móc komentować Zaloguj