Czy to wciąż tylko nieśmiałość?

Czy zdarzyło Ci się być zakłopotanym bądź skrępowanym kiedy musiałeś przebywać wśród innych ludzi? A może uczucie to jest Ci znajome kiedy próbujesz porozmawiać z obcą osobą? Jest to tylko nieśmiałość czy może jednak podejrzliwość wobec innych. Być może jest to nowa choroba naszej cywilizacji, która bezpośredni kontakt z człowiekiem zastępuje coraz częściej wirtualnymi relacjami. A może po prostu brak zaufania do innych osób?

Kiedy ktoś ma problem z interakcjami społecznymi, brakuje mu słów czy też nie czuje sie komfortowo w towarzystwie innych, myślimy, że to na pewno wina nieśmiałej osobowości. Czasami jednak zachowanie takie może przejąć nad nami kontrolę do tego stopnia, że odczuwamy samotność, depresję czy poczucie wyizolowania. Nie jest to bynajmniej problem jednostki; raczej całej grupy społecznej. Niektórzy sądzą, że najlepszym sposobem by pomóc takim osobom jest zaangażowanie ich we wspólną organizację czegoś bądź zmuszenie do współpracy. Może to jednak przynieść efekt przeciwny do zamierzonego.

niesmialosc

sxc.hu

 

Nie chodzi tylko o przełamanie bariery nieśmiałości i zbudowanie większej pewności siebie. Chodzi o zbudowanie silnych więzi społecznych czyli tzw. zaufania społecznego.

Na zaufaniu opiera się budowa prawidłowego społeczeństwa. Interakcje w jakie wchodzimy każdego dnia, czy to w pracy czy w szkole czy innych sytuacjach życia publicznego, nie mogą prawidłowo funkcjonować kiedy opierają się głównie na lękach, podejrzeniach czy niepewności. Wyniki badań CBOS na temat zaufania społecznego wśród Polaków (2010) pokazały, że aż 72% respondentów w kontaktach z innymi ludzi zaleca ostrożność i brak zbytniej otwartości. W większości ufamy jedynie swojej rodzinie, współmałżonkom czy dzieciom. Te same badania pokazują, że jedynie 10% Polaków zdecydowanie ufa lokalnym działaczom społecznym. 29% osób miało problem z określeniem swojego stosunku do rządzących osób, ponieważ przypuszczalnie ich w ogóle nie znało. (Jak widać nie mamy zaufania do władzy, którą de facto sami wybieramy). Jeśli chodzi o partnerów biznesowych to aż 42% ankietowanych twierdzi, że zaufanie wobec partnerów w interesach, zazwyczaj źle się kończy. Do tego dochodzi także słaba ufność wobec TV, rządu czy UE, które w porownaniu do roku 2008 straciły kolejno 25%, 20% i 13%. Co ciekawe badania CBOS z 2008 roku pokazały, że aż  76% Polaków ufa swojemu proboszczowi.

Bez zaufania nie można jednak zbudować trwałego społeczeństwa obywatelskiego w Polsce.

Podobnie przedstawiają się wyniki badań europejskich. Według European Social Survey z 2006 roku tylko 23% obywateli naszego kraju ufa większości ludzi. Pod tym względem jesteśmy jednym z najbardziej nieufnych krajów wśród przebadanej grupy. Dla kontrastu w krajach skandynawski odsetek ten to średnio 66% -77%.

Czy można temu jakoś zaradzić? Wyniki powyższych badań pokazały, że nastawienie obywateli do siebie i wzajemne zaufanie zmieniają się wraz z zajmowaną pozycją społeczną, sytuacją ekonomiczną czy ogólnymi nastrojami w kraju. W Polsce zmiany takie następują. Zarówno pod względem ekonomicznym jak i w wielu innych dziedzinach dorównujemy krajom zachodnio-europejskim gdzie wspomniane współczynniki zaufania są znacznie wyższe. Miejmy więc nadzieję, że to tylko kwestia czasu a stare powiedzenie, „ostrożności nigdy za wiele” pozostanie tylko powiedzeniem.

 

Magdalena Antoniów

Musisz się zalogować, aby móc komentować Zaloguj